PL / EN

2018 Wycieczka do Paryża

Migawki z wycieczki do Paryża

 

Paryż do niewątpliwie piękne miasto i „warte mszy”, jak powiedział Henryk IV Burbon, ale w kontekście wycieczek z Warszawy ma zasadniczą wadę – jest daleko. Od naszej stolicy dzieli go około 1400 kilometrów, co w połączeniu z przystankami, planowanymi i awaryjnymi, przekłada się na około 24 godziny jazdy autokarem. Ale nasza potrzeba poznawania świata okazała się na tyle silna, że zaryzykowaliśmy. Wyjechaliśmy zresztą około godziny 21 i znaczną część trasy udało się nam bez trudu przespać.

 

Katedra w Reims to pierwszy zabytek jaki pojawił się na naszej turystycznej ścieżce. Fasadą przypomina słynną katedrę Notre Dame w Paryżu, zbudowana w latach 1211 – 1300 z biegiem czasu stała się miejscem koronacji wszystkich królów Francji. Z zewnątrz bogato zdobiona, za to w środku surowa i dostojna. Ale przede wszystkim ogromna, jak powiedział Michał, nasz przewodnik, w jej wnętrzu spokojnie zmieściłby się współczesny, dziesięciopiętrowy wieżowiec. Jak ci, tamtejsi fachowcy to zbudowali, trudno sobie wyobrazić. Podobno wielu z nich nie doczekało końca budowy, Bezpieczeństwo i higienę pracy wymyślono dużo później, podobnie jak związki zawodowe. Katedra w Reims zwana jest też „Katedrą Aniołów” , bo to postaci aniołów jest najwięcej w bogatej zewnętrznej dekoracji. A jeden z Aniołów się wyraźnie uśmiecha, do dzisiaj eksperci zastanawiają się, co to może oznaczać.

 

Paryż ma też jeszcze jedną wadę zasadnicza wadę – jest oblegany przez turystów. Chętnych do  zwiedzana paryskich atrakcji jest tak wielu, że mimo ogromnych rozmiarów Luwru czy Wieży Eiffla, wszędzie panuje tłok i trzeba swoje odstać w niekończących się kolejkach. Na szczęście Francuzi szanują przywileje osób niepełnosprawnych i nasza grupa skwapliwie z tego korzystała. Dzięki temu udawało się nam w jednym dniu zwiedzić kilka miejsc.

 

Wieża Eiffla, to jeden z symboli Paryża. Podobno miała wielu przeciwników, którzy nie mogli się doczekać momentu jej rozebrania. Niestety dla niech, a na szczęście dla nas wieży nie rozebrano i ciągle góruje na panoramą miasta. Chociaż z drugiej strony przyznać trzeba, że do subtelnej urody Paryża to stalowe monstrum pasuje, jak przysłowiowy kwiatek do kożucha. Całość ma 324 metry wysokości, podobno wierzchołek wieży przy dużym wietrze odchyla się od pionu o około 20 centymetrów. Skóra cierpnie na sama myśl, byliśmy na 115 metrze i też kiwało.

 

Przed każdą paryską atrakcją oprócz kolejek czekają na turystów kontrole. Trzeba obowiązkowo przechodzić przez wykrywające metal bramki, a torby i plecaki są drobiazgowo przeszukiwane. Wokół punktów kontroli stoją żołnierze, każdy z nich z automatycznym pistoletem, ostrą amunicja i  palcem na spuście. Trochę nieswojo. Udało się nam sfotografować taki posterunek (surowo zakazane) przed Pałacem Inwalidów,  w którym mieści się grób Napoleona. Po klęsce pod Waterloo Cesarza Francuzów osadzono w „więzieniu bez krat” na wyspie Św Heleny. Tam zmarł, podobno podtruty przez Anglików arszenikiem i został pochowany. Po około 20 latach,w 1840 roku szczątki Napoleona ekshumowano,  przewieziono do Francji, złożono w 6 trumnach i umieszczono w kaplicy Pałacu Inwalidów. Nie jest to egipska piramida, ale wrażenie robi.

 

Luwr, dawny pałac królewski, obecnie muzeum sztuki, jedno z największych na świecie. Wejść trudno, zgubić się łatwo. Tym bardziej, że komórki tracą za murami zasięg. Labirynt schodów i korytarzy i wszędzie tłumy. Luwr to przede wszystkim najsłynniejszy chyba obraz świata – Mona Lisa - tę jednak dojrzeć trudno. Wielbicieli talentu Leonarda da Vinci jest zadziwiająco dużo. Obok sztuki mieliśmy w Luwrze jeszcze inna atrakcję – alarm bombowy. Okazało się na szczęście, że to nie bomba, tylko niesforny turysta zapalił papierosa w toalecie. Ale ewakuowaliśmy się wyjątkowo szybko.

 

Euro Disneyland – to osobny rozdział. Spędziliśmy tam cały dzień, korzystaliśmy z przywilejów dla osób niepełnosprawnych, a i tak nie wszystkie atrakcje zostały zaliczone. Dużo tego. Wyścigi samochodowe, loty w kosmos, kolejki górskie, rejsy wśród groźnych piratów, na początek i na koniec parady bohaterów bajek. Trzeba mieć dużo odwagi i zdrowy błędnik. Ci dla których choroba lokomocyjne jest problemem nie powinni nawet myśleć o Euro disneylandzie, bo od samego myślenia można dostać torsji. Z każdej strony dobiega pisk przerażonych pasażerów kolejek, które w różnych wydaniach oferują urwanie głowy, upadek w przepaść czy wylecenie z szyn na kolejnym ostrym zakręcie. W czasie jazdy przeklinamy dzień, w którym postanowiliśmy tu przyjechać, życzymy rychłej śmierci konstruktorowi tego bałaganu, żegnamy się z mamą, tatą oraz dalszą rodziną… Ale za to uczucie ulgi, gdy ta cała machina piekielna się zatrzyma, bezcenne.

 

Dużo by można jeszcze o Paryżu i okolicach pisać, nawet po tak krótkim wypadzie jak nasz. Ale opisać to  nie to samo, co zobaczyć i przeżyć. A na koniec pozostaje żal do losu, do historii, że nasza Warszawa niegdysiejszy „Paryż Północy” – ciągle leczy wojenne rany i pewnie nieprędko stanie się miejscem tak magicznym i urokliwym jak Paryż.

 

 

 

2018 Wycieczka do Paryża

 

2017

"Wileńskie kaziuki dla koneserów" w dniach 02-05.03.2017

 

 

2016


"Na falach Bałtyku" / Sztokholm w dniach 24.08- 27.08. 2016

"Złota Praga" / Czechy  w dniach 04. 05 - 08.05. 2016

"Najpiękniejsze zakątki Toskanii" / Włochy w dniach 02.04- 08.04.2016

 

 

2015

 

"Litwa nieznana. Dawne magnackie rezydencje i bursztynowy szlak" w dniach 17. 06 - 21.06. 2015

"Włochy klasyczne" w dniach 23.03- 29. 03. 2015

 

 

2014

 

"Białoruskimi śladami znanych Polaków" w dniach 24.04- 28.04.2014

 

 

2013


"Gdzie szum Prutu, Czeremoszu Hucułom przygrywa..."- Huculszczyzna w dniach 24.04 - 28.04. 2013

 

 

2012

 

"Śladami hrabiego Draculi"/ Rumunia w dniach 22.04 - 27.04. 2012

 

 

2011

 

"Szlakiem bohaterów trylogii" w dniach 6.04 - 10.04. 2011

 

 

2010

 

Budapeszt / Węgry w dniach 19.03- 23.03. 2010

2017

"Wileńskie kaziuki dla koneserów" w dniach 2- 5.03.2017

 

Już pierwszego dnia w Wilnie obejrzeliśmy panoramę miasta ze 165. metrowej wieży telewizyjne i panoramę wileńskiej Starówki z Góry Trzykrzyskiej (wspinaliśmy się na nią po prawie 100 schodach), a także zwiedziliśmy kościół św. Piotra i Pawła na Antokolu z przepięknym, białym, ręcznie wykonanym, barokowym wystrojem, z kolei w katedrze wileńskiej podziwialiśmy wybudowaną według projektu Matteo Castelliwczesnobarokową kaplica patrona Litwy św. Kazimierza (z zachowanymi relikwiami). Całość kaplicy zdobią freski Michelangela Palloniego, zaś wystrój dopełniają srebrzone figury Władysława JagiełłyJana Olbrachta,Aleksandra JagiellończykaZygmunta I StaregoZygmunta II Augusta i św. Kazimierza (polskiego królewicza syna Jana Kazimierza IV). Na starym cmentarzu na Rosie zatrzymaliśmy się przy historycznych nagrobkach Lelewela i Syrokomli oraz przy grobie matki Józefa Piłsudskiego z jego sercem.

 

Popołudnie spędziliśmy na spacerze po „kaziukowym” jarmarku. Tradycja „Kaziuka” przetrwała stulecia. Pierwszy pochód z okazji kanonizacji patrona Litwy św. Kazimierza wyruszył w dniu jego imienin w 1604 roku. Do dziś na Kaziuki przybywają do Wilna tłumy. I my wtopiliśmy się nieprzebrany tłum kupujących i zwiedzających – degustowaliśmy litewskie smakołyki: oryginalne w smaku sery, chleby, ciasta - pierniki, sękacze, mrowiska, wędliny oraz piwa i wracaliśmy do hotelu z pamiątkami świątecznymi – pisankami i kolorowymi palmami.

 

Duże wrażenie zrobił na nas, oglądany w sobotę, obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej i wota dziękczynne, których liczba przekroczyła już podobno 14 tys. Po wizycie przy Ostrej Bramie spacerowaliśmy ulicami, po których kiedyś chodzili: Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Stanisław Moniuszko, Konstanty I. Gałczyński, Józef Piłsudski, Tadeusz Konwicki. Przeszliśmy przez Zaułek Bernardyński i Zaułek Gotycki, zwiedziliśmy cerkiew św. Ducha i klasztor ojców Bazylianów oraz kościół św. Anny z wieżami w stylu gotyku płomienistego. W niedziele pojechaliśmy obejrzeć położoną na jednej z wysp na jeziorze Galwe odrestaurowaną, potężną twierdzę w Trokach, dawną siedzibę księcia Kiejstuta Giedyminowicza. Podziwialiśmy widok na twierdzę, jakby zatopioną w jeziorze, i stojące wzdłuż jeziora karaimskie chaty.

 

Degustowaliśmy przysmak karaimski – kibiny ( kruche pierogi z nadzieniem z mięsa) i ciasta z miodem.  
Pełni wrażeń, z pamiątkami z Wilna i setkami zdjęć, wróciliśmy do Warszawy, szykując się do kolejnych wypraw do Amsterdamu i Petersburga, które nam profesjonalnie i z sercem organizuje pani Ewa Banaszkiewicz- Grądzka czyli Biuro Podróży EBG Travel.

 

2016

"Na falach Bałtyku" / Sztokholm w dniach 24.08- 27.08. 2016


Uczestnicy wycieczki zwiedzili Stare Miasto Tallin, gdzie mogli zobaczyć  Wzgórze Tompea, zamek z wieżą Długi Herman, katedrę Aleksandra Newskiego i Katedra Domską, basztę Kiek in de Kok i mury miejskie, Dolne Miasto: rynek, ratusz, kamieniczki Trzy Siostry, baszta Gruba Małgorzata i kościół św. Olafa. Następnie popłynęli luksusowym promem do Sztokholmu. Na statku była mozliwość udziału w animacjach i dyskotekach. 


W Sztokholmie zwiedzili: Muzeum Statku Vasa, Ratusz, wyspę Rycerską, spacerowali po Gamla Stan czyli Starym Mieście: Zamek Królewski i Katedra, gmach Parlamentu, punkt widokowy Fjallgatan. 


W drodze do Rygi, wycieczkowicze odwiedzili Parnawę, najsłynniejszy estoński kurort.


W drodze powrotnej do Warszawy, była zwiedzana Ryga, a w niej : Stare Miasto: kościół św. Piotra, Dom Bractwa Czarnogłowych, Ratusz, protestancka katedra NMP, plac Katedralny, zespół średniowiecznych kamieniczek – Trzej Bracia, Mała i Wielka Gildia Kupiecka, Zamek Ryski.

"Złota Praga" / Czechy - w dniach 04. 05 - 08.05. 2016

 

Uczestnicy wycieczki rozpoczęli  zwiedzanie  Starego Miasta w miejscowości Kutna Hora. Obejrzeli tam gotycki kościół św. Barbary, który został wpisany na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. Następnie zwiedzili Kaplicę Czaszek w dzielnicy Sedlec, gdzie znajdują się szczatk iofiar epidemii dżumy z XIV, XV i XVII wieku. Czaszki i kości posłużyły do całego wystroju wnętrza obiektu. Była pyszna obiadokolacja z knedliczkami, które podobno w Czechach jedzą już tylko turyści. Nie obyło się bez degustacji tradycyjnych czeskich trunków: piwa i becherowki. Poz a programem był deszcz i wiatr.

 

Ostatnie dni wycieczki obfitowały w zwiedzanie różnych , ciekawych miejsc czeskiego miasta. Grupa odwiedziła XIV – wieczny Zamek Karlštejn, który zajmuje wyjątkowe miejsce wśród czeskich zamków. Został on zbudowany przez czeskiego króla i cesarza rzymskiego Karola IV, jako miejsce przechowywania królewskich skarbów Kolejnym punktem podóży był Czeski Kras, na terenie którego znajduje się więcej niż 1100 jaskiń ( jaskinie Konepruskie).

 

W dalszej części zwiedzania Pragi była możliwość obejrzenia rynku staromiejskiego z ratuszem i zabytkowym zegarem figuralnym Orloy, pomnika Jana Husa, starej żydowskiej dzielnicy Josefov, kościół Marii Panny przed Tynem, Nowego Miasta Placem Wacława i kościółem św. Wacława.Odbył się również rejs statkiem po Wełtawie. Nie obyło się także bez wieczoru czeskiego, w czasie którego były tańce i śpiewy przy muzyce granej przez czeską kapelę.Ostatniego dnia w drodze powrotnej uczestnicy zwiedzili Skalne Miasto w Czechach, gdzie spacerowali wśród niesamowitych formacji skalnych oraz mieli rejs łodzią.

 

"Najpiękniejsze zakątki Toskanii" / Włochy - w dniach 02.04- 08.04.2016

Trasa wycieczki obejmowała :Siena, Chianti, Piza , Florencja.

2015

"Litwa nieznana. Dawne magnackie rezydencje i bursztynowy szlak" w dniach 17. 06 - 21.06. 2015

 

Trasa wycieczki obejmowała: Kiejdany, Rundale, Birże, Kretingę, Pałągę, Kłajpedę, Mierzeję Kurońską, Juodkrante i Taurogi.

W Kiejdanach uczestnicy wycieczki obejrzeli most nad Niewiażą, Stare Miasto z czterema rynkami, zbór kalwiński z mauzoleum Radziwiłłów, zabytkowe domy szkockich kupców, synagogi z XVIII i XIX wieku. W Rundale obejrzeli barokowy zespół parkowo-pałacowy Ernesta von Birona, następnie w Birżach zwiedzili wnętrza odrestaurowanej siedziby Radziwiłłów i Tyszkiewiczów, gdzie mieści się obecnie Muzeum Krajoznawcze i „wizytowali” browar. Poznali jego historię, degustowali  piwa, sery i domowy chleb, a także uczestniczyli w występie ludowego zespołu „Siaudela”.

W Kłajpedzie zwiedzili główny portu Litwy, Stare i Nowe miasto, kościół NMP, tereny zamkowe, park rzeźb. Przeprawili się promem na Mierzeję Kurońską, gdzie uczestniczyli w pokazie tresury  delfinów w miejscowym delfinarium.

W Juodkrante odwiedzili najstarszą osadę na półwyspie z Górą Czarownic i usłyszeli litewskie legendy nawiązujące do drewnianych leśnych rzeźb. W czasie wyjazdu było również ognisko z kiełbaskami i dyskoteka.

"Włochy klasyczne" w dniach 23.03- 29. 03. 2015


Pierwszy dzień uczestnicy spędzili w urokliwym miasteczku Asyż, gdzie dowiedzieli się o historii życia oraz odwiedzili grób św. Franciszka. 

Rzym, który był celem drugiego dnia podróży przywitał podróżnych obfitym deszczem. Jednak w strugach deszczu, ale z czołem podniesionym zwiedzili Watykan. Była możliwość uczestniczenia w audiencji generalnej na Placu św. Piotra u papieża Franciszka. Następnie obejrzeli Bazylikę św. Piotra , gdzie m.in. odwiedzili w podziemiach Watykanu Groby Watykańskie. Najważniejszym zaś punktem była modlitwa przy Grobie Świętego Jana Pawła II w kaplicy św. Sebastiana. Kolejny dzień poświęcony był historii Rzymu antycznego. Wycieczkowicze podziwiali potęgę starożytnego Rzymu: Koloseum , Łuk Trajana, Forum Romanum, Plac Wenecki, Panteon. W czasie spaceru było spotkanie z rzymskimi gladiatorami, którzy bardzo chętnie pozowali  do zdjęć.

Piąty dzień poświęcony był  Padwie. Tutaj zwiedzali Papieską Bazylikę Św. Antoniego wewnątrz, której znajduje się grób św. Antoniego Padewskiego . Ostatnim punktem  wyjazdu była Wenecja. Uczestnicy udali się tam z miejscowości Lido de Jesolo do Portu w Punta Sabbioni, skąd wypłynęli w rejs tramwajem wodnym do Wenecji. Słoneczna pogoda dodała tylko uroku zwiedzaniu Placu św. Marka, Bazyliki św. Marka,czy Campanilla - dzwonnicy św. Marka. Odbyliśmy także spacer malowniczymi zaułkami miasta do mostu Rialto.


W czasie wyjazdu nie obyło się również bez niespodzianek. Ostatniego wieczoru, kiedy był nocleg w hotelu Trento w miejscowości Lido de Solo, odbył się dla naszych uczestników pokaz sztuczek włoskiego magika oraz dyskoteka. W tej samej miejscowości, która należy do najbardziej znanych we Włoszech wakacyjnych kurortów podziwiane było w trakcie porannego spaceru Morze Adriatyckie. Czas wolny był spedzany głównie na odpoczynku przy dobrej , włoskiej kawie, pysznej pizzy i podobno najwspanialszych na świecie lodach.

2014

"Białoruskie ślady znanych Polaków"/ Białoruś w dniach 24.04- 28.04.2014

 

Relacja z wyjazdu dostępna jest na blogu pod adresem:

http://bialorusbk.blogspot.com/2014/04/2204-2014-grodno-wizyta-u-elizy.html

 

2013

"Gdzie szum Prutu, Czeremoszu Hucułom przygrywa..."- Huculszczyzna w dniach 24.04 - 28.04. 2013

 

Zwiedzanie pod przewodnictwem ukraińskiej przewodniczki Galyny Zadorovskiej rozpoczęliśmy od  Stanisławowa (obecna nazwa Ivano-Frankivsk) – jego rynku, kolegiaty NMP (wg Sienkiewicza tu żegnano Wołodyjowskiego), stanisławowskiego deptaka, pomnika Adama Mickiewicza. Tu był czas na wypicie kawy i zasmakowanie ukraińskich słodkości. Stąd wyruszyliśmy w górskie rejony Bukovela, by z wyciągu narcarskiego móc podziwiać piękne widoki Karpat Wschodnich. Dzień został zakończony w Jaremczy , zwanej „Perłą Karpat”, gdzie oglądaliśmy kaskady na rzece Prut.

 

Następnego dnia odwiedziliśmy malownicze huculskie wioski, także Werchowynie – „huculską stolicę”. Zwiedziliśmy tam prywatne muzeum kultury huculskiej Romana Kumyka. Pan Roman, kustosz tego muzeum, zaprezentował zbiory huculskich strojów ludowych, ceramiki, fotografii, rękodzieła. Z uwagi na to, że gospodarz jest muzykiem i twórcą zespołu Czeremosz, zaprezentował nam instrumenty muzyczne.

Górską   drogą wzdłuż Czeremoszu przejechaliśmy do Krzyworówni (miejsca narodzin piewcy huculszczyzny - Stanisława Vincenta), gdzie obejrzeliśmy tradycyjną huculską chatę – grażdę. Następnie udaliśmy się  do Wyżlicy, zobaczyć zgodnie sąsiadujące ze sobą synagogę i pałac cadyka, kościół rzymskokatolicki oraz kościół ormiański. Wieczorem czekało na nas ognisko z kiełbaskami.

Kutach obejrzeliśmy zabytkowy most  na Czeremoszu ( w 1939 roku ewakuowały się tędy władze polskie), a także pozostałości gminy żydowskiej i ormiańskiej, w Kosowie - ośrodek przemysłu ludowego, a w Kołomyi zwiedziliśmy Muzeum Huculszczyzny i Pokucia.Ostatniego wieczoru czekała na nas niespodzianka – kolację umilała nam kapela „Wesoły Lwów”. Były wspólne śpiewy, tańce i sporo zabawy.

 

Ostatnim miejscem naszego pobytu był Lwów – spacerowaliśmy po starówce i kupowaliśmy pamiątki na bazarze rękodzieła i jedliśmy obiad we lwowskiej restauracji.

Huculszczyznę żegnaliśmy z lekkim niedosytem wrażeń i wieloma zdjęciami malowniczych okolic i historycznych miejsc.

2012

"Śladami hrabiego Draculi"/ Rumunia w dniach 22.04 - 27.04. 2012

2011

"Szlakiem bohaterów trylogii" w dniach 6.04 - 10.04. 2011

 

2010

Budapeszt / Węgry w dniach 19.03- 23.03. 2010